Copyright by FUNDACJA PRZESTRZENIE  DZIEDZICTWA 2019-2020 – All rights reserved

Skontaktuj się z nami:

Fundacja Przestrzenie Dziedzictwa

e-mail: fundacjapd[at]protonmail.com

tel. +48 12 00000000

fundacja przestrzenie dziedzictwa
Fundacja Przestrzenie Dziedzictwa

FUNDACJA PRZESTRZENIE DZIEDZICTWA

Odświętnie ubrani pasterze w strojach górlaskich.Jeden odwrócony tyłem ma nałożony długi kożuch z włosem na wierzchu. Pozostali ubrani w białe koszule, kapelusze i kamizelki góralskie.

obejrzyj kolekcję >>

<< strona główna  wystawy

Postawny mężczyzna ubrany w podkoszulek z parzenicą oraz kapelusz góralski stoi  na progu swojej bacówki

1. Życie pasterskie odbywa się na ,,szałasie” lub na ,,bacówce”, dawniej w użyciu było też słowo koliba. Pojęcie szałas (sałas, salas, szałasz) ma dwa znaczenia, węższe oznaczające jedynie budynek owczarski położony na hali lub polanie, służący jako miejsce wyrobu serów oraz szersze, obejmujące całość gospodarski pasterskiej, w tym pastwiska wraz z budynkami i zwierzętami, tradycyjne prawa i zwyczaje, a przede wszystkim wszystkie osoby wchodzące w jej skład: bacę (zarządzającego), pracowników (podbaców, juhasów, dawniej też honielników), właścicieli pastwisk, udziałowców (gazdów, którzy powierzają bacom swoje owce) oraz nabywców produktów pasterskich, głównie społeczność lokalną, gospodarstwa agroturystyczne, restauracje, sklepy i turystów. Stała,  wieloletnia współpraca powoduje, że wszystkie te osoby łączy z bacą silny związek, przekraczający zwykły kontakt związany z prowadzoną działalnością gospodarczą. Wiąże ich też skomplikowany system wzajemnych zależności  i rozliczeń głównie w gotówce, ale też czasem w postaci produktów mlecznych. [Baca Jan Wilczek,  Głębokie, okolice Kacwina, Spisz]

dalej >>

Dwaj mężczyźni siedzą w bacówce Piotr na ławce  uśmiecha się do brata Stanisława siedzącego na krzesełku

2. ,,Baca” oznacza osobę, która zarządza gospodarką szałaśniczą. Słowo to jest używane nie tylko wśród etnosów zamieszkujących Karpaty (czeskie i słowackie: bača, węgierskie bacsa, rumuńskie baciu), ale też innych ludów słowiańskich na Bałkanach - serbskie bȁcza, macedońskie  bacz (M. Rak, 2015). Słowo baca najczęściej występuje w liczbie pojedynczej, co podkreśla znaczenie tej funkcji – pojedynczy baca, wśród wielu pasterzy i zwierząt.  Profesja pasterska jest wypełniona licznymi określeniami, mającymi pochodzenia od tego słowa. ,,Bacować” oznacza kierować całokształtem gospodarski pasterskiej na hali oraz wyrabiać sery. ,,Bacówka” to nazwa szałasu, w którym wyrabia się ser lub cała gospodarka szałaśnicza. Żona bacy to ,,bacynia”.  Istnieje szereg wyrażeń przymiotnikowych, określających bacowski sprzęt, tradycje, a nawet święta związane z profesją. ,,Zakon bacowski" to zbiór praw i zwyczajów regulujących szałasowanie, ,,ład bacowski" to zasady podziału serów między współpracownikami (juhasami),  ,,świynto bacowskie" to uroczyście obchodzone msze święte na  początek i koniec sezonu pasterskiego. Świadczy to o kluczowej roli, prestiżu i znaczeniu bacy - najważniejszej osoby w kulturze pasterskiej. [,,Przed II wojną światową na Podhalu najważniejszy był ksiądz, potem baca, a trzeci w hierarchii był wójt” -  opowiada baca Piotr Guzy,  który prowadzi bacówkę z swoim bratem  Stanisławem, Maruszyna.]

dalej >>

Baca Jan w kapeluszu stoi przy koszarze owiec. W tle widać leżące i stojące owce i budkę do pilnowania zwierząt

dalej >>

Baca w niebieskim podkoszulku wyrabia biały oscypek we wnętrzu bacówki

4. Baca działa jako jednoosobowy szef gospodarki szałaśniczej, który zarządza całością  spraw w okresie wypasu, jest też właścicielem części stad i całości zabudowań na pastwiskach. To on rekrutuje i nadzoruje swoich pracowników, czyli juhasów i honielników, zapewnia im pożywienie, dogaduje z gazdami  warunki  wypasu ich owiec, negocjuje z właścicielami  pastwisk wynagrodzenie za wypas. Niegdyś rozmowy te  odbywały się po Nowym Roku i wczesną wiosną, obecnie trwają w całym okresie  jesienno-zimowym. Wszystkie te skomplikowane negocjacje, często prowadzone z kilkudziesięcioma osobami, zawierane są na ,,słowo" bez formalności na papierze, a ich rękojmią jest honor i reputacja obu stron. Bacowie to najczęściej osoby pełne pasji do zawodu traktujące życie  na halach jako najważniejszy element swojego życia.  Jan Hyrczyk tak mówi: ,,bacowanie jest dla mnie całym zyciem, z tego zyje. Podoba mi sie, ze to jest tradycja góralska, a ze jestem goralem to sie cieszym tym”. [Zwięźle pobyt na szałasie określa baca Tadeusz Mierzwa  ,,bacówka to mój tymczasowy dom"]

dalej >>

dalej >>

Owczarz z Baraniej Góry. Portret starszego pasterza w obszernym kapeluszu.

6. W przeszłości prestiż zawodu wzmacniała wiara w nadprzyrodzone zdolności baców. W miejscach odległych od cywilizacji i lekarzy  część z nich pełniła jednocześnie funkcję czarowników i znachorów,  leczących choroby zwierząt i ludzi,  nastawiających połamane kości,   odganiających swoimi umiejętnościami złe moce i drapieżniki. Jak powtarzają bacowie umiejętności te pomagały głównie w kontaktach z ludźmi i do tej pory część baców je wykorzystuje. W przeszłości słynnym czarownikiem, nastawiaczem kości i znachorem był zmarły w 1913 roku gorczański baca Tadeusz Chlipała (1830-1913) o przydomku Bulanda, bacujący na Jaworzynie Kamienickiej w Gorcach, Magii nauczył się, jak sam mówił, od czarownika w spiskiej  Lewoczy na Słowacji. Co charakterystyczne, uważany był za bardzo pobożnego, uczciwego i szanowanego człowieka. Do tego stopnia, że okoliczni mieszkańcy przychodzili do jego bacówki rozsądzać spory i prosić o rady.  Wsławił się również m.in. uzdrowieniem bydła proboszczowi w Niedźwiedziu i wyleczeniem bogatego Żyda z choroby pasożytniczej. [Owczarz z Baraniej Góry, drzeworyt, Paweł Steller, 1932 r.,  Muzeum Beskidzkie]

 

dalej >>

Młoda kobieta z młodszym bratem  przed wejściem do bacówki. Widać stół i obraz papieża pijącego żętycę  wśród pasterzy

dalej >>

Starszy mężczyzna w czapce góralskie siedzi na zielonej trawie, na kolanach trzyma małego białego psa

dalej >>

Juhas z bacikiem do zaganiania owiec wewnątrz koszaru z owcami

dalej >>

Chłopiec z dziewczynką wewnątrz stajni. Każde na rękach trzyma jagnię

10. Słowo honielnik (hanielnik, goniec, powara)  oznacza chłopca, który zagania owce do dojenia do strąg, myje naczynia na bacówce, przynosi wodę, zbiera chrust, przestawia koszary. Słowo pochodzi od honielnicy – części koszaru przeznaczonej  na owce czekające na udój. Określa  najniższego w hierarchii pasterskiej pracownika, kandydującego do funkcji juhasa, zwykle nie mającego doświadczenia i przez pierwszy sezon przygotowującego się  do zawodu juhasa. Dawniej otrzymywał on najniższą wypłatę, często połowę wynagrodzenia juhasa (,,Słownik gwar polskich” J. Karłowicz,  1901 r.). Większość baców zaczynało swoją przygodę na bacówce jako honielnik w wieku około 7-8 lat. Wspomina Jan Hyrczyk: ,,A honielnik to jest taki najniższy stopień, początkujący, nagania owce do doja, to jest jego główne zajęcie. Ja też tak zacynał, ja zacynał od 8 roku życia”.  [Michał i Patrycja Szczechowicz, młode pokolenia rodzin pasterskich ma pasterstwo we krwi]

dalej >>

Uśmiechnięta kobieta przed wejściem do bacówki. Z tyłu  widaczbe wyroby z wełny.

dalej >>

W zadymionej bacówce trójka pasterzy i dwójka chłopców w kapeluszach góralskich wyrabiają  w rękach ser

dalej >>

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych

Zwiedzaj dalej >>

wstecz>>

strona główna wystawy>>

A

A

A